Wczoraj wyjątkowo nie zaczęliśmy od uwielbienia, tylko od końca. Do naszych szeregów dołączyła Magda z Dębna :) Cieszymy się bo fajna z niej babka. opowiadała o sobie i dowiedziałam się że zdaje maturę z geografii :) tylko to było nowe bo się znałyśmy wcześniej. Chyba wszyscy ją znamy ;) Potem wujek Kowal (oryginalne nazwisko pominę ponieważ nasz lider może sobie nie życzyć rozpowszechniania jego danych osobowych, a więc przyjmujemy pseudonim Kowal, ok?) opowiadał na czym polega liderstwo, liderowanie i bycie poddanym liderom. Stwierdził że we wszystkich z nas widzi liderów, tu:uwielbienia. Każdy kto chciał liderować na uwielbieniu (ustalasz co gramy, modlisz się itp., ustalasz typ uwielbienia np: jedni liderzy powiedzą: 'dzisiaj jedziemy na maxa' inni 'dzisiaj słuchamy Panam i jedziemy z samym pianinem') zgłosił się do Kowala, ten go wpisywał na listę. Później z tej listy wybierany będzie lider następnego uwielbienia. Jeśli nie było Cię ostatnio a chcesz być liderem, napisz na mlodzigorzowa@gmail.com
Uwielbienie było później. Zagraliśmy Ziemię i jeszcze jakieś dwie piosenki których tytułu nie pamiętam, po czym Aga powiedziała że jeśli ktoś potrzebuje modlitwy może wyjść na środek. Grało tylko pianino(czyli Aga) reszta się modliła.
Dzisiaj jest klub dla dzieci, dlatego kończę, żeby nie spóźnić się na autobus.
pozdrawiam
sobota, 10 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz